Po lecie trzeba koniecznie zbadać skórę. Wcześnie wykryty czerniak jest wyleczalny
Lato powoli się kończy. Nie tylko kalendarzowe, ale także to umowne, określane temperaturą i ilością słońca w ciągu dnia. Koniec września i październik to doskonała okazja, aby zbadać swoją skórę pod kątem czerniaka. Za nami wakacje, urlopy, wypoczynek w pełnym słońcu. Nawet w Polsce temperatury osiągały bardzo wysokie wartości. A zapewne nie wszyscy pamiętali o stosowaniu filtrów przeciwsłonecznych.
Jak podkreślają onkolodzy, 80-90 proc. czerniaków jest związanych z nadmierną ekspozycją na promieniowanie ultrafioletowe emitowane przez Słońce.
Trzeba zbadać skórę po wakacjach
Dermatolodzy przypominają, że każdy powinien raz w roku przyjść i dać się zbadać. Tak samo jak to się dzieje z badaniami profilaktycznymi czy wizytą u stomatologa. A koniec lata to najlepszy moment na taką decyzję. Po letniej ekspozycji na słońce i promieniowanie UV, istniejące pieprzyki mogą ulec zmianie, mogą też pojawić się nowe, niepokojące zmiany barwnikowe.
Wcześnie wykryty czerniak jest w niemal 100 proc. wyleczalny, dlatego regularna profilaktyka ratuje życie. Zwłaszcza że Polacy w większości mają jasną karnację, a więc zwiększone ryzyko rozwoju czerniaka.
Kto powinien o tym pomyśleć?
O badaniu, czy to w ramach samokontroli czy w gabinecie dermatologa, powinny szczególnie pomyśleć osoby, które:
- mają jasną karnację, rude lub blond włosy, niebieskie oczy,
- mają wiele piegów i znamion barwnikowych,
- w czasie lata narażały się na mocne działanie słońca, bez stosowania filtrów,
- mają skórę wrażliwą na oparzenia, w przeszłości doznały poparzeń słonecznych.
- mają w rodzinie przypadki czerniaka lub innych nowotworów skóry.
Mały, ale zabójczy
W Polsce rocznie dochodzi do 4-5 tys. zachorowań na czerniaka, połowa z nich jest wykrywana w zaawansowanym stadium. Liczba przypadków tego nowotworu w naszym kraju stale rośnie, onkolodzy mówią nawet o 300 proc. wzroście w ostatnich 20 latach. Zachorowania rosną w każdej grupie wiekowej wśród dorosłych.
Czerniak odpowiada za około 2,3 proc. wszystkich przypadków nowotworów złośliwych w Polsce i 6 proc. nowotworów dotyczących skóry. Wg Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 r. wykryto 2,2 tys. nowych przypadków czerniaka skóry u mężczyzn i 2,3 u kobiet. Zmarło z tego powodu 712 mężczyzn i 621 kobiet.
– Czerniak jest najmniejszym nowotworem, jeśli chodzi o masę, który potrafi zabić człowieka. Może mieć 5-6 mm, dlatego każdy łatwo go wykryje, jednak ważne jest naciekanie w głąb skóry. „Dobrze rokujący czerniak” nacieka skórę w głąb poniżej 1 mm. Jeśli nacieka powyżej 4 mm w głąb skóry, to rokowanie jest trudne. Kiedyś połowa takich chorych umierała; dziś to się poprawiło, dzięki nowym lekom – mówił dla NewsMed prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Narodowym Instytucie Onkologii, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
Najpierw samokontrola
Połowa przypadków czerniaka w naszym kraju wykrywana jest w zaawansowanym stadium. Dlatego lekarze tak bardzo podkreślają rolę samokontroli. Trzeba co jakiś czas, zwłaszcza w okresie letnim lub po jego zakończeniu, oglądać swoją skórę pod kątem ewentualnych znamion. Czerniak we wczesnym stadium jest wyleczalny niemal w 100 proc.
O tym, czy zmiany na skórze powinny budzić niepokój, mówi zasada ABCDE, związana z wyglądem zmian i pieprzyków:
- A jak asymetria – gdy znamię nie jest równe, jest asymetryczne, w pewnym sensie „wylewa się" na jedną stronę,
- B jak brzegi – nieregularne, nierównomiernie, poszarpane, posiadające czy zgrubienia są powodem do niepokoju,
- C jak czerwony lub czarny – chociaż czerniak nie musi być czarny, niedobrze jest, gdy narośl lub pieprzyk ma niejednolity kolor lub ten kolor się zmienia,
- D jak duży rozmiar – gdy zmiana rośnie lub przekracza 6 mm,
- E jak ewolucja – postępujące zmiany zachodzące w znamieniu.
Kiedy do specjalisty?
Jeżeli zauważymy jakiekolwiek zmiany, to trzeba to skonsultować z lekarzem. – Niepokojącym objawem jest powiększanie się znamienia, zmiana barwy, pojawienia się uwypuklenia, krwawienia lub świąd zmiany. Jeśli zauważymy takie objawy, konieczna jest pilna konsultacja dermatologiczna – wyjaśnia dr n. med. Marta Kurzeja, dermatolog, na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia.
Bardzo ważnym narzędziem w diagnostyce jest dermatoskopia. – Na wczesnym etapie czerniak może wyglądać identycznie jak zwykłe znamię. Dermatoskopia pozwala wykryć zmianę o średnicy kilku milimetrów i uratować życie pacjenta – mówiła dr Monika Słowińska z Kliniki Dermatologii Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB w Warszawie.